Wakacje z duchami

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Reklama  |  Kontakt

TANIE WCZASY Z DUCHEM

Z KRAJU I ZE ŚWIATA

Na Jurze są aż cztery jaskinie, które w weekend czerwcowy można zwiedzać z przewodnikiem. Jaskienie Ciemna i Łokietka znajdują się w Ojcowskim Parku Narodowym. Ta ostatnia swoją nazwę zawdzięcza polskiemu królowi, który ukrył się w niej przed władcą Czech Wacławem II. W legendzie nie byłoby pewnie nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jej głównym bohaterem nie jest wcale Łokietek, a pająk. Uciekający król wszedł do groty, a pająk błyskawicznie utkał w otworze gęstą sieć zasłaniającą całe wejście. Ci, którzy przyszli go szukać, uznali, że nie mógł się tu ukryć, musiałby bowiem przejść przez pajęczynę, a ta była nietknięta. Także dziś wejście do jaskim zasłania ogromna pajęcza sieć, tyle że metalowa. Na wczasy z dziećmi nadaje się także Jaskinia Wierzchowska Górna, w której na turystów czeka najdłuższa jaskiniowa trasa turystyczna w Polsce.

WYSZUKAJ TANIE OFERTY


PRZYDATNE SERWISY





WAKACJE Z DUCHAMI 2012
WEEKEND Z DRESZCZYKIEM WCZASY

WYCIECZKI Z UPIORAMI

Weekend z dreszczykiem to nowa forma spędzania wolnego czasu dla rodziców z dziecmi. Na pewno inspiracją była popularna powieść Adama Bahdaja i nakręcony na jej podstawie film wakacje z duchami. Okazuje się, że ani w Polsce, ani w Europie nie brakuje obiektów w których można zaobserwować niewyjaśnione zjawiska. Miejsc na urlop z duchem z pewnością starczy dla wszystkich chętnych. Opinie nawiedzonych, mają zamki w Golubiu, Niedzicy, Suchej Beskidzkiej, Kórniku, Ogrodzieńcu i wiele innych. Turyści, którzy zdecydowali się na wczasy z duchami opowiadają o pojawiających się o północy duchach, niewyjaśnionych zjawiskach czy upiornych odgłosach roznoszących się po ruinach. Mozna też skorzystać z opcji wycieczki z upiorami i odwiedzić zamki księcia Drakuli w górach Transylwanii.


Chcąc spędzić ekscutujący weekend z duchami można wybrac się do Szamotuł. Baszta szamotulskiego zamku, zwana Basztą Halszki, była miejscem dramatu, który stał się tematem legendy o czarnej księżniczce. W baszcie więziona była przez 14 lat Halszka z Ostroga. Jej małżonek, wojewoda poznański Łukasz Górka, kazał nałożyć na jej twarz żelazną maskę, aby nikt nie mógł podziwiać jego młodej żony. Z czarną maską na twarzy Halszka mogła podziemnym krużgankiem udawać się z baszty do kolegiaty, gdzie brała udział w nabożeństwie i pokutowa za popełnione grzechy. To idalny scenariusz na wczasy z dreszczykiem. Pewnego razu stróż pilnujący muzeum zobaczył na ekranie dość dziwny obraz z kamer monitoringu. Po parku przechadzała się kobieta w nietypowym stroju. Ubrana była w długą czarną suknię. Stróż wybiegł na zewnątrz, ale nikogo nie zobaczył. Wrócił i znowu spojrzał na ekran. Obraz pokazywał że kobieta ciągle spaceruje między drzewami. Stróż ponownie poszedł do parku, lecz znowu nikogo nie zobaczył. Potem oglądali ten film inni pracownicy i stwierdzili, że to Halszka. Planując urlop z duchem, trzeba uwzględnić, że najczęściej można ją zobaczyć o świcie albo o zmierzchu. W komnacie, w której prawdopodobnie mieszkała Halszka, stoi dzisiaj manekin ubrany w czarną, bogatą suknię. Nieszczęśliwa księżna musiała się związać z basztą na dobre i na złe, bo nawet pracownicy muzeum w Szamotułach często czują tu czyjąś obecność i słyszą też dziwne hałasy. Zgodnie z legendą była piękną, kruczowłosą niewiastą, a zazdrosny mąż nie chciał, żeby ktokolwiek na nią patrzył, co było powodem uwięzienia jej w baszcie. Halszka miała 34 lata, kiedy po raz drugi została wdową. Wydawało się, że w końcu zacznie decydować o sobie, a wakacje z duchami w zamku szamotulskim staną się nierealne. Postanowiła nawet wyjść za mąż, a kandydata znalazła tym razem osobiście. Rodzina jednak stanowczo się sprzeciwiła. Halszka z Ostroga marła w wieku 43 lat. Jan Matejko przedstawił jej artystyczną wizję w "Kazaniu Skargi". Zasmucona siedzi koło Anny Jagiellonki.

WCZASY Z DRESZCZYKIEM

   

   





<<Oferty



































OFERTY LAST MINUTE

Noclegi w lesie

Wczasy na raty

Wczasy w Bieszczadach

First minute

Weekend na Podlasiu
































Opracowanie i treść © MK